wtorek, 21 maja 2013

Dziś objawiło się moje przeznaczenie: bycie emo

Właśnie dziś odkryłam moje przeznaczenie, ale... o tym później.


Zaczynając od najtrudniejszego poniedziałku: Godz. wych. = sprawy związane z rajdem. To już pojutrze! Czadowo będzie. Ah, te nocne impry i łamanie zasad. :D Przyroda i... pierniczenie pani o wodzie? Kurde, wiem, że jest mientka i w ogóle, ale... napięcie powierzchniowe? Czy ona naprawdę umie się tym posługiwać. Doświadczenie z żyletką pokazało, że nie. Babka nie wie jak włożyć żyletkę do wody, żeby utrzymywała się na wodzie. A Ty wiesz? Cichaj. To ja podałam pomysł jak to zrobić. Tak więc dowiedziałam się o tym, że występuje napięcie powierzchniowe blablabla... spowodowane blablabla... Czy to takie ważne? I tak będę miała okazję się tego naumieć.Polski. Zieeeew. Jakieś tam omawianie wiersza o gen. Sowińskim, prawdzie o nim i powstaniu listopadowym. Łatwe. Gdyby Młodzieży była wtedy z nami... Heh, na pewno by zacieszała. Szi lajks łor. Oh no, wyniki sprawdzianu. Yay, czwórka!


WF- iki! Na jednym siatka. Wygraliśmy 3:0. Zagięłam wszystkich moimi zagrywkami. Później ćwiczenia (raz strzeliłam bramkę, a na obronie stał najlepszy piłkarz  - Damian, jak ja to zrobiłam O.O) i gra. Oprócz palącego słońca grało się w miarę. Przynajmniej kilka razy zdobyłam piłkę od drużyny przeciwnej. Nie jest źle!
W dzisiejszym dniu moje życie legło w gruzach. Rajd, występ, ślub. I to wszystko w niewielki odstępie czasowym. Powiadam, nie zdziwcie się, że kiedyś umrę z przemęczenia... Odkryłam wtedy, że moje przeznaczenie to bycie emo. Muszę tylko wykombinować zestaw czarnych ubrań na każdy dzień. No i żyletkę. Będzie dobrze.
Oprócz "wybuchu" jednego gościa na polaku nic się nie działo. My spokojnie siedzimy i coś piszemy, a on tak głośno wiązanką przekleństw sypie. Myślałam, że go pani za drzwi wyrzuci, ale nie... Wkurzył się, bo inny kolega (dureń) go przezywał. Taki już dziwny jest. Dziś była jedyna w swoim rodzaju matma - taka luźna! <cieszy>  Historia - masakra. Wychowawczyni postawiła prawie wszystkim jedynki za brak zad. dom. Ale to nie fair! Mnie nie było wtedy. Na szczęście nie na czysto. Potem pytanie. Mam specjalną zdolność: wiem kiedy pani mnie zapyta. I zapytała! xD Pomimo, że się nie uczyłam, to odpowiedziałam. Like a boss. :D Ale dla mnie historia zawsze jest ciekawa, więc potem było cool. 
Teraz piszę więcej, bo następną notkę napiszę może w niedzielę. Chyba z Młodzieży zakładamy wspólnego bloga, jak coś to Was poinformuję. Au revoir!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz