poniedziałek, 1 lipca 2013

Holidays is so cool!

Heja, everypony! Waaakacje!






                                                         Tak wyglądałam pod koniec czerwca

Ogólnie w czerwcu nic ciekawego się nie działo. Na początku coś tam jeszcze się uczyliśmy, ale nadchodzące wakacje wybijały nam wszystko z głowy. Na dworze coraz cieplej, więc siedziałam na polu. Pod koniec zajęć prawie nie było, tylko wolne lekcje i kompy. Chodziłam tylko ze względu na moje przyjaciółki i książki, które musiałam odkupić. Na szczęście łatwo poszło xD Poza tym był konkurs na wiedzę o Bieszczadach (w sumie ten rajd organizowały w całości nasze panie) i... WYGRAŁAM PIERWSZE MIEJSCE! Czyż nie jestem stworzona do wygrywania?


Cały rajd był awesome, jeszcze więcej gadania i mniej słuchania. Było dużo atrakcji i wolnego czasu, więc nikt chyba mnie narzekał. Pogoda również dopisała, nie padało, ale błoto z wcześniej nadal było. Pani kupiła super nagrody, wszystko związane ze sportem. Każdy mógł wybierać z tego co zostało. Jako, że wygrałam najważniejszy i najtrudniejszy konkurs krajoznawczy mogłam wybierać pierwsza. Wzięłam piłkę do siatki i chyba dobrze zrobiłam. Bardzo taką potrzebuję, a paletki już mam. Wygrana i sport - idealne połączenie.

Na dodatek za inny konkurs turystyczny dostałam piłkę do kosza. Teraz jeszcze brakuje mi tylko piłki do nogi xD
W ostatnią sobotę byłam na jednym takim Festiwalu. Tu też było fajnie, tylko na początku głowa mnie bolała. Pacz: rozrywało od środka. Ale byli Tuuuurki! Zaczepiście tańczyli, kurde no! Chciałyśmy z koleżankami zdobyć ich autografy i Oti załatwiła, tylko nie wiem czy dla wszystkich. Obiecałyśmy sobie, że jak przejdziemy na Galę, to nauczymy się jakiegoś turkowego tańca. Czas zacząć! Zdobyłyśmy 2. miejsce, ale było tylko drugi i trzecie, więc jesteśmy jakby "pierwsze". Zdobyłyśmy nagrodę pieniężną, która pójdzie na coś dla zespołu. Ale było fajnie.
Wiadomość z ostatniej chwili: Będę mogła mieć pomalowane na tęczowo końcówki włosów na wakacjach! I'm so happy! :D Mama wreszcie się zgodziła.


I takim miłym akcentem zakończę notkę. Au revoir!
                                                                                                                                     ~Dashie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz